title

MALTA, GOZO I COMMINO - WRAKI I JASKINIE

MALTA, GOZO i COMMINO – WRAKI I JASKINIE

29 Lut 2016, Posted by admin in Fotorelacje

Wyprawa na Maltę już od dawna chodziła nam po głowie i w końcu znaleźliśmy na nią czas w naszych zapracowanych nurkowo kalendarzach. Znaleźliśmy dogodne połączenie lotnicze, które umożliwiło nam spędzenie na Malcie 9 dni, a nie jak w większości przypadków jedynie 7 dni. Mieszkaliśmy w typowo turystycznej miejscowości Bugibba, więc w zasadzie wszystko mieliśmy pod ręką – bazę nurkową, plaże i całą infrastrukturę komunikacyjną.

Część nurkowa naszego wyjazdu całkowicie nas zachwyciła! Były smaczki zarówno da tych zaawansowanych jak i tych początkujących – niektórzy zaliczyli na Malcie swoje pierwsze nurkowania na wrakach! Emocji nie było końca! Dużo pięknych i zachwycających wraków – niektóre położone płycej, innej głębiej, ale wszystkie ze wspaniałym klimatem i robiące niesamowite wrażenie. Podwodnych sesji zdjęciowych nie było końca! Oprócz tego nurkowaliśmy również na Gozo i przy sławetnym Azure Window. Jeśli chodzi o podwodną faunę, to w pierwszej kolejności po prostu musimy wspomnieć o nurkowaniu w hodowli tuńczyków. Jest to naprawdę niesamowite wrażenie, pływanie z tuńczykami, które ważą od 100 do 400 kg i jest ich całe mnóstwo. Wprawdzie później okoliczne koty wszędzie za nami chodziły, ale było warto!<br>

Jak to zwykle bywa wyjazdy z nami nie mogą skończyć się tylko na nurkowaniu! W związku z tym zwiedzaliśmy również lądowe atrakcje, co umożliwiła nam bardzo dobrze zorganizowana komunikacja miejska. Zwiedziliśmy obecną stolice Malty – Valettę oraz poprzednio stolicę – Medinę. Byliśmy w Blue Grotto, widzieliśmy Lazurowe Okno a nawet byliśmy w wiosce marynarza Popeye’a czyli w miejscu, gdzie kręcony był film z Robinem Wiliamsem w roli głównej. Uciech nie było końca!

Nurkowania na Malcie na pewno długo pozostaną w naszej pamięci – zwłaszcza niektóre wraki oraz tuńczyki. Niektórzy z nas nawet odgrażają się, że jeszcze tam wrócą, aby eksplorować niektóre wraki dogłębniej, gdyż są one przystosowane do pływania po pokładach a jak wiadomo, czasu na dnie zawsze za mało. Inni odgrażają się, że teraz zaczną nurkowania na wrakach, po tym jak zasmakowali swojego “pierwszego razu” na Malcie. Wróciliśmy zatem z tej wyprawy pełni marzeń, planów na przyszłość i kolejnych wyzwań.

 

tekst: Paulina

foto: zanurzeni.pl